Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieści grozy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieści grozy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 maja 2017

"Cmętarz Zwieżąt" Stephen King



Rodzina Creedów przeprowadziła się do pięknego, dużego, jednorodzinnego domu z dala od miasta. Luis Creed dostał pracę jako lekarz na tamtejszym uniwersytecie. 
Chęć utrzymania rodziny i szczęśliwego życia sprowadziła ich w to pełne tajemnic i mrocznych sekretów miejsce.
Choć dom jest cudowny, a Creedowie przez jakiś czas żyją w spokoju, w końcu sielanka się kończy, a zaczyna się pasmo nieszczęść.
Niesamowita, potężna siła wkradając się do umysłu Luisa, powoli lecz skutecznie niszczy wszystko co do tej pory było dla niego ważne.
Ta siła pochodzi z cmentarza dla zwierząt, który znajduje się w lesie za pięknym domem. Cmentarza, na którym nie żegnasz swojej straty, lecz witasz się z nią na nowo.




Co to była za książka!
Od razu wciągnęłam się w historię przedstawioną na kartach tej powieści. Już od pierwszej strony miałam przeczucie, że ta książka bardzo mi się spodoba i nie zawiodłam się.
Akcja toczy się w latach 80 XX wieku, czyli w czasach jej wydania. Już samo to, że opisywane wydarzenia dzieją się w tamtym czasie sprawia niesamowity klimat, a do tego dochodzi nastrój grozy, który funduje nam autor.
Nie jestem zbyt strachliwą osobą, ale styl pisania Kinga nie tylko wprawia czytelnika w trans, ale przede wszystkim starszy. Dlatego nie byłam w stanie czytać tej powieści wieczorem. Jest to strach, z którym człowiek nie często ma do czynienia. Ta historia to połączenie wszelkiego rodzaju grozy. Strach przed paranormalnymi zjawiskami. Strach o bezpieczeństwo najbliższych. Strach przed najbliższymi. I chyba najważniejszy-strach przed samym sobą.
Są tu również niesamowicie wykreowani bohaterowie. Mamy okazję w pewnym momencie książki poznać perspektywy większości postaci, co ogromnie wpływa na to, jak mocno odczujemy zakończenie powieści.
A skoro o zakończeniu mowa-ROZPIERNICZA WSZYSTKO!
Choć na początku historia powoli się rozwija, fabuła wogóle nie nudzi, a wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej pochlania czytelnika.
Powolne, spokojne życie bohaterów, w innym przypadku zdawałoby się okropnie nudne, ale tutaj czytelnik cały czas ma świadomość, że ten pozorny spokój w końcu minie i że ta historia nie może skończyć się dobrze. 
Typowych scen grozy jest sporo, ale nie występują one cały czas. Są rozłożone w historii, tak że pomiędzy jednym i drugim przerażającym wydarzeniem, człowiek nie przestaje się bać. Bo to właśnie to pozorne szczęście jest najgorsze. 
Podsumowując: dosłownie wszystko w tej powieści było niesamowite!
Pierwsze spotkanie z twórczością Kinga zaliczam do jak najbardziej udanych i na 1000% niebawem sięgnę po jakąś inną z jego książek. 
Styl pisania autora hipnotyzuje i pochłania czytelnika, a historia wciąga tak mocno, że nie można się od niej oderwać. 
Przeczytałam tą książkę w 1 dzień, bo była jednym z zadań w Majówce z książką, ale kompletnie nie musiałam zmuszać się do czytania, a wręcz przeciwnie. 
Oceniłam ją na 5/5 gwiazdek. 

A wy? Czytaliście Cmętarz Zwieżąt lub jakąkolwiek z powieści Kinga? Jak wam się podoba jego twórczość?